- Osoba ta kradnie, wyzywa, używa wulgarnych słów. Jest impulsywna, nie panuje nad sobą i nie ma żadnych zahamowań. Dziewczyny w sklepie nie wiedzą co począć, po prostu boją się tego mężczyzny – mówi o problemie z panem Stefanem Maria Nadolna, właścicielka sklepu spożywczego przy KolarskiejCzytaj więcej














