W sobotę 29 maja zorganizowano akcję poszukiwania martwych dzików w okolicy, w której znaleziono dwie zawirusowane sztuki. Czynnie uczestniczyło w niej 50 żołnierzy z batalionów Wojsk Obrony Terytorialnej w Lesznie i Śremie. Od dziewiątej rano przez kilka godzin przeczesywali ponad 350 hektarów lasu, rzadziej pól i nieużytków w okolicy Dęborzyc, Buszewa i Psarek, w granicach ściśle określonych przez Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu. Nad akcją czuwał inspektor ds. zdrowia zwierząt i zwalczania chorób zakaźnych zwierząt w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w Szamotułach, lek. wet. Roman Hildebrand. Poszukiwaczy wspierali leśnicy dobrze znający teren. Jeśli ktoś sądzi, że był to lekki, łatwy i przyjemny spacer na łonie natury podczas weekendu, to jest w błędzie. Trzeba było iść we wskazanym kierunku, tyralierą, w odległości około 15-20 metrów od siebie, niezależnie od ukształtowania terenu, miękkości, czy podmokłości podłoża i zagęszczenia zieleni. Około godz. 12.30 poszukiwacze mieli zasłużoną przerwę na grochówkę, kiełbasę, gorącą kawę i herbatę na leśnym parkingu przy drodze wojewódzkiej nr 187 Koninek – Dęborzyce. Do przerwy obiadowej znaleziono znacznie zdekompletowane szczątki jednego dzika. Pobrano próbki jego tkanek do badania na obecność ASF. Około 13.20 warunki pracy poszukiwaczy zaczęły się pogarszać, bo przez kolejne 30-40 minut padał deszcz. Miał jednak tę cenną zaletę, że spłukał na ziemię wiele kleszczy. Akcja będzie powtórzona na tym samym obszarze w sobotę 12 czerwca
Czytaj więcej