- Szacunek należy się każdemu człowiekowi. Minęły dekady, ale pamiętamy o nich. To nasz obowiązek – podkreślał Maciej Markiewicz i zaprosił na scenę nestora i legendę Sparty, Tadeusza Słomińskiego. – Jest pan żywym reprezentantem klubu, który w swój życiorys ma wpisany duży epizod sportowy jako piłkarz, potem jako trener, jako działacz i wiem dobrze, że pańskie serce bije cały czas bardzo szczerze dla Sparty – zwracał się Markiewicz do pana Tadeusza.
Czytaj więcej