W styczniu tego roku władze gminy Szamotuły szczyciły się oficjalnie oddanym do użytku odnowionym rynkiem. Czy jednak istnieją powody do dumy, skoro niektórzy z mieszkańców żyją na poziomie nie przystającym do standardów XXI wieku? Takie refleksje nasuwają się w trakcie naszej wizyty u jednej z rodzin w obiekcie socjalnym w Mutowie. Dla Andrzeja i Beaty Lubczyńskich los nie był zbyt łaskawy. Po zlikwidowaniu PGR-u w Myszkowie, pan Andrzej stracił mieszkanie, pracę, a tym samym środki potrzebne do utrzymania bliskich. Problemy ze znalezieniem posady zapewniającej choćby minimalne dochody miała też jego żona. Dlatego małżeństwo z sześciorgiem dzieci długo utrzymywało się z zajęć dorywczych i nie było w stanie odłożyć funduszy na własne lokum.Czytaj więcej














