W czerwcu 2021 roku, gdy koncepcja obwodnicy nie była jeszcze sfinalizowana, przewidywaliśmy w „Gazecie”, że projektanci wybiorą właśnie to miejsce do przeskoczenia doliny Samy, jako wymagające najmniej wysiłku i pieniędzy. Okazało się, że trafiliśmy z dokładnością do kilkunastu metrów. Nie będzie to łatwa budowa. To, co widać 15 metrów i dalej od obiektywu aparatu, to teren podmokły. Woda stoi tu nawet, gdy przez kilka tygodni nie spadnie ani jeden milimetr deszczu
Czytaj więcej