15 49.0138 8.38624 1 1 7000 1 https://szamotulska.pl 300 true 0
theme-sticky-logo-alt

Wakacje. Basen i plaża zapraszają

Radni skontrolowali przygotowanie gminnych obiektów do letniego wypoczynku

(zdjęcia na końcu artykułu)

– Rozpoczynają się wakacje i czekamy na to, żeby nasze obiekty były gotowe i sprawne – mówi Jerzy Najderek, szef gminnej komisji zdrowia. Szamotulscy radni przyjrzeli się w minioną środę przygotowaniu zaplecza rekreacyjnego gminy do letniego wypoczynku. Generalnie nie jest źle.

Obiekty są przygotowane do sezonu, trwają na nich ostatnie prace porządkowe – zapewnia Marcin Piechocki, kierownik wydziału kultury i sportu w szamotulskim urzędzie miejskim.

Popularny Orlik przy ul. Szczuczyńskiej oczekuje na dzieci i młodzież w okresie wakacyjnym w godz. 9.00 – 22.00. Gmina zapewniła animatorów. Funkcjonowanie Orlika będzie jednak nieco ograniczone z uwagi na zaplanowane prace modernizacyjne przy płycie boiska, oświetleniu i piłkochwytach.

Orlik do remontu

Boisko przy Szczuczyńskiej powstało w 2009 roku i od tego czasu płyta boiska nie była modernizowana. Były wykonywane wyłącznie prace konserwacyjne związane z uzupełnianiem granulatu, wyczesywaniem trawy. Natomiast jakiś czas temu w ramach programu „Szatnia na medal” zmodernizowany został budynek z szatniami i sanitariatami – wyjaśnia Marcin Piechocki. – Prace przy płycie boiska będą prowadzone w wakacje, tak więc będzie przerwa w pracy Orlika.

Zdaniem Bartosza Węglewskiego warto pomyśleć o urządzeniu na Orliku boiska do siatkówki plażowej.

To nie jest duża inwestycja. Tam trzeba tylko postawić piłkochwyt od strony domów jednorodzinnych. Miejsce – plac zabaw, który i tak się rozpada – proponuje radny. Jak się okazuje gmina już o tym pomyślał i złożyła wniosek o dofinansowanie budowy boiska wielofunkcyjnego, usytuowanego przy szkole nr 3 i placu zabaw właśnie.

Jeżeli tegoroczne lato będzie upalne, z pewnością powodzeniem cieszył się będzie basen letni na Piaszczychach. Pracuje już od soboty 22 czerwca i to jest pewne novum, bo do tej pory basen rozpoczynał letnią służbę 1 lipca. Gmina wsłuchała się tu w głos mieszkańców, którzy oczekiwali otwarcia basenu już od pierwszego dnia ferii. Godziny pracy: 11.00 – 19.00.

Zapewniamy ratowników, to będą trzy osoby dbające o bezpieczeństwo kąpiących się – informuje kierownik Piechocki. – Mamy zakontraktowany wodny tor przeszkód, to popularna atrakcja. Pewnie pojawi się na basenie na przełomie lipca i sierpnia, dokładny termin uzależniony jest od pogody.

Zdaniem Bartosza Węglewskiego warto pomyśleć o urządzeniu na Orliku boiska do siatkówki plażowej.

To nie jest duża inwestycja. Tam trzeba tylko postawić piłkochwyt od strony domów jednorodzinnych. Miejsce – plac zabawa, który i tak się rozpada – proponuje radny.

Basen jak muzeum techniki

Od lat budzi zastrzeżenia stan techniczny tego bardzo potrzebnego mieszkańcom obiektu jakim jest basen letni na Piaszczychach. Jeszcze niedawno burmistrz Piotr Michalak mówił szczerze: – Proszę państwa, ja bym do budynku socjalnego nie wpuścił psa, bo bym się bał, że się czymś zarazi. To tak wygląda słabo i beznadziejnie, że nie chciałbym się zdecydować na otwarcie tego obiektu w takim stanie, w jakim on obecnie jest. Mówię o ubikacjach i o szatniach. To wygląda po prostu tragicznie. Jest to co roku odmalowywane farbą później odpadającą i te warunki tam są urągające.

Nie budzą zastrzeżeń niecki obu basenów. Odmalowane niebieską farbą i napełnione wodą zachęcają do kąpieli. Sama instalacja basenowa jest jednak przestarzała, pochodzi z lat siedemdziesiątych i działa wyłącznie dzięki zaangażowaniu i zdolnościom braci Dariusza i Pawła Kmieciaków, a wcześniej ich ojca. Pomieszczenie z pompami i całą basenową maszynerią przypomina muzeum techniki.

Tu nawet nie było dozownika z chlorem, ojciec założył – mówi Dariusz Kmieciak. – Burmistrz mówił, żeby tu zimą otworzyć muzeum z biletami za 5 złotych, to ludzie będą chętnie zwiedzać – śmieje się. Ale jak zapewnia, wszystko powinno działać. Przynajmniej w tym roku. Piaszczychy wymagają jednak gruntownej modernizacji, tyle, że na to potrzeba lekko licząc kilkanaście milionów złotych. Chwilowo gminy na taką inwestycję nie stać, pozostają więc doraźne remonty.

W minioną środę radni wizytowali letni basen. Szczególną uwagę zwrócili na budynek socjalny, do którego jeszcze niedawno burmistrz nie wpuściłby własnego psa. Po przedsezonowym remoncie nie wygląda źle.

Trwają jeszcze kosmetyczne prace w budynku socjalnym. Sanitariaty dzięki sponsorom zostały wyremontowane, zamontowano nowe ubikacje, prysznice, umywalki, przebieralnie odmalowano. Kolejny sponsor, artysta, namalował na ścianach budynków grafitti, żeby było ładniej, ciekawiej, estetyczniej. Staramy się, aby ten nasz zabytek wyglądał dla szamotulan jak najlepiej – podkreśla Piotr Michalak.

A może ping pong i piłkarzyki?

Budynek socjalny otrzymał nie tylko nowe sanitariaty, ale i nowy dach, nie będzie już zaciekało po każdym deszczu. Wersal to nie jest, ale po remoncie wnętrze obiektu prezentuje się zupełnie przyzwoicie. Nie straszy. Radni i bracia Kmieciakowie obawiają się teraz dewastacji i kradzieży wyposażenia, choćby naprawdę ładnych prysznicy.

Sokoro mamy wyremontowany dach, to zastanówmy się co zrobić z tym obiektem, żeby był ładny, przyciągał oko oraz mieszkańców – mówi radny Jerzy Najderek. Sugeruje, aby ustawić w budynku stoły do tenisa stołowego i popularne piłkarzyki, miejsca pod dachem jest sporo. W razie deszczu byłaby rozrywka dla dzieci i młodzieży. Miejsce ma potencjał, potrzebny jest tylko dobry pomysł na jego zagospodarowanie. Z kolei Bartosz Węglewski zastanawia się czy warto inwestować w Piaszczychy, zważywszy na malejącą liczbę osób korzystających z tego obiektu. W tej chwili koszt utrzymania basenu letniego to 409 tys. zł.

Ostatnim miejscem na rekreacyjnej mapie gminy jest Pamiątkowo. Kąpielisko nad jeziorem przeżywa w ostatnich latach renesans.

Plaża jest przygotowana

Pamiątkowo wystartuje 1 lipca i będzie czynne do 31 sierpnia – zapowiada Marcin Piechocki. – Dwóch ratowników jest gotowych do rozpoczęcia sezonu. Uzupełniliśmy piasek, plaża jest przygotowana.

Radny Węglewski zastanawia się natomiast, czy nie dałoby się rozbudować pola namiotowego i miejsca dla kamperów nad jeziorem.

Podstawowym problemem w rozwoju tego miejsca jest brak energii elektrycznej, niewystarczająca moc przyłączeniowa. My musimy – planując zagospodarowanie tego terenu – najpierw go uzbroić – tłumaczy Piechocki. – Musielibyśmy podciągnąć prąd z ulicy Szkolnej do jeziora. Kilka lat temu szacowano wanno inwestycję na trzysta tysięcy złotych. Od kilku lat jezioro w Pamiątkowie przeżywa swój renesans. Mamy tam bardzo dużą ilość osób przyjeżdżających, ale brakuje tam infrastruktury. Ludzie pytają o możliwość przyjechania kamperem. Brakuje ciągu pieszego z wioski nad jezioro – wylicza potrzeby. I podkreśla, że gmina może zdobyć środki zewnętrzne na rozwój tego typu miejsc.

Na razie gmina stara się przejąć od wojewody trzyhektarową działkę sąsiadującą z obecną plażą, na której w przyszłości mogłoby się znaleźć pole namiotowe, baza dla kamperów oraz przystań kajakowa dla UKS Pamiątkowo. Problemów do rozwiązania nie brakuje, ale od dzisiaj mamy wakacje.

Marek Libera

Foto u góry: Radni z komisji zdrowia odwiedzili w ubiegłą środę basen na Piaszczychach. – Kąpać się państwo już możecie – zachęcał Dariusz Kmieciak

 

Sanitariaty na letnim basenie nie prezentują się źle. Radni martwią się tylko, aby nowe wyposażenie nie zostało zdewastowane i rozkradzione

 

Przestarzała instalacja basenowa pochodzi z lat siedemdziesiątych i działa wyłącznie dzięki zaangażowaniu i zdolnościom braci Dariusza i Pawła Kmieciaków (na zdjęciu od lewej), a wcześniej ich ojca. Obok (z prawej) Jerzy Najderek

 

Kąpielisko w Pamiątkowie oficjalnie rusza 1 lipca 

(fot. Tomasz Grabowski)
Poprzedni
Następny