
W Szamotułach sadzi się sporo nowej zieleni, ale ta – niestety – nie zawsze się przyjmuje, czasami usycha, obumiera. Zinwentaryzowanie takiej uschniętej zieleni, zwłaszcza drzewek, proponuje radny Tomasz Łączkowski.
– Proponuję zinwentaryzować uschnięte drzewa na terenie miasta i gminy, które zostały nasadzone, ale nie przyjęły się, i wymianę ich na nowe sadzonki. Uważam, że w obliczu globalnego ocieplenia działania lokalne na rzecz środowiska jest kluczowe. W dodatku obumarłe rośliny wpływają negatywnie na wizerunek naszego miasta – mówi Łączkowski.
I wskazuje plac zabaw przy ulicy Felińskiego, park pomiędzy ulicami Pływacką a Wioślarską, skwer im. Józefa Kawalera oraz tereny zielone w rejonie skrzyżowania ulicy Zamkowej z Powstańców Wlkp. jako wymagające szczególnie pilnej interwencji miejskich ogrodników.
Tymczasem o wizerunek miasta zadbali ostatnio uczniowie związani z Młodzieżową Radą Miasta i Gminy Szamotuły i „Rolnikiem”. Porozumieli się z Zakładem Gospodarki Komunalnej w Szamotułach, zaprojektowali rabatki, przygotowali teren i zasadzili przy ul. Ratuszowej dostarczone przez „komunalkę” rośliny. Podobne rabaty założyli, przy zbiegu ulic Sportowej i Łąkowej, mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowej w ramach Dnia Sąsiada. A więc – dzieje się.
(mal)
FOTO: Młodzież zaprojektowała rabatki i posadziła rośliny przy ul. Ratuszowej



















