
„Puchar jest nasz!” – skandowali kibice Kłosa Gałowa podczas finałowego meczu o piłkarski Puchar Polski na szczeblu poznańskim. W Święto Niepodległości miejscowi podejmowali drużynę GES Academy Sport z Poznania. I wygrali, a puchar, zgodnie z życzeniem kibiców, trafił do ekipy z Gałowa.
Ale nie było łatwo. Goście, mimo że grają tylko w B klasie, napędzili sporo strachu gospodarzom. Po ładnej akcji zakończonej golem Filipa Siewkowskiego, to właśnie poznaniacy już w 5 minucie objęli prowadzenie. Kłos, mimo gry w przewadze (po czerwonej kartce w 14 minucie dla bramkarza przyjezdnych), długo nie mógł poszukać recepty na mądrze grający GES. Dopiero w 83 minucie drogę do bramki gości znalazł Dawid Ruman, a w 88 minucie wynik spotkania na 2:1 dla Kłosa ustalił Bartosz Romańczuk.
– Takiego sukcesu w naszej 73-letniej historii jeszcze nie mieliśmy. Jest to nasz największy sukces! – skomentował na gorąco wynik meczu prezes Kłosa, Przemysław Chudziak.
– Takiego sukcesu w naszej 73-letniej historii jeszcze nie mieliśmy. Jest to nasz największy sukces! – skomentował na gorąco wynik meczu prezes Kłosa, Przemysław Chudziak.
Puchar jest nasz!
Szerzej o piłkarskim święcie w Gałowie w kolejnym wydaniu „Szamotulskiej”.


















































