6 października 2024
Dolina sześciu stawów, czyli co potrafią myśliwi i leśnicy. Oraz bobry
Od kilku lat szamotulscy ekolodzy i samorządowcy mówią o potrzebie ochrony doliny Samy oraz retencjonowania wody, ale jak dotąd z tego gadania niewiele wyniknęło. Z kolei szamotulscy myśliwi nie gadają, lecz działają. Efekt? Efekt, czyli dolinę sześciu stawów obejrzeć można w lesie pomiędzy Słopanowem a Obrzyckiem, w Karczemce. – To miejsce robi niesamowite wrażenie – zachwyca się Jarosław Bator, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Oborniki.

O tym, jak w lesie pod Obrzyckiem powstały, a raczej zostały odtworzone leśne stawy oraz jak szybko i jakie zwierzęta upodobały sobie to urokliwe miejsce, można przeczytać w poniedziałkowej Szamotulskiej.
Foto: Odtworzenie stawów w Karczemce to wspólne dzieło myśliwych i leśników. Od lewej: Artur Borkowski, Jarosław Bator i Andrzej Jęczmyk
Stałymi bywalcami doliny sześciu stawów stały się zimorodki (fot. Martyna Sadowska)
























