15 49.0138 8.38624 1 1 7000 1 https://szamotulska.pl 300 true 0
theme-sticky-logo-alt

Zakonnik i Powstaniec na Dworcowej

Szamotulscy radni chcą pomników przyrody

Na terenie gminy Szamotuły znajduje się dziewiętnaście pomników przyrody, w samym mieście – dwa. Wkrótce może się to zmienić. Radni pozytywnie zaopiniowali objęcie ochroną dębu szypułkowego oraz klonu zwyczajnego. Oba rosną przy ulicy Dworcowej w Szamotułach.

Pomniki przyrody to jedna z najstarszych form ochrony przyrody. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za pomniki przyrody uznaje się pojedyncze twory przyrody lub ich skupiska o szczególnej wartości przyrodniczej, naukowej, kulturowej bądź historycznej. Najczęściej pomnikami przyrody zostają wiekowe, okazałych rozmiarów drzewa, krzewy, głazy, skały, jaskinie, wodospady.

Szamotulskie bibliotekarki i miłośniczki przyrody – Iza Damse i Daria Kęsy, złożyły wniosek o objęcie ochroną prawną dwóch okazałych drzew. Oba zdobią ulicę Dworcowej w Szamotułach. Jedno z nich, dąb, rośnie przy moście na Samie, drugie, klon, sąsiaduje z kościołem pw. Św. Krzyża. Wnioskodawczynie zaproponowały także imiona przyszłych pomników: Powstaniec dla dębu i Zakonnik dla klonu.

Nad wnioskami Izy Damse i Darii Kęsy pochylili się już radni z gminnej komisji rolnictwa i ochrony środowiska.

Od wielu lat nie ustanowiono w gminie żadnego pomnika, warto więc pokazać mieszkańcom, że te drzewa są istotne, że zwracamy na nie uwagę. A dbałość o drzewa nam na razie nie wychodzi – argumentuje radny Mikołaj Trąbczyński.

Ustanowienie pomnika przyrody pociąga za sobą pewne konsekwencje. – Z istnieniem pomnika związane są obostrzenia – zwraca uwagę Damian Baran, kierownik wydziału inwestycji w szamotulskim magistracie. – Nawet przy naprawie chodnika konieczne będą uzgodnienia z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska, co wydłuży całe przedsięwzięcie.

Damian Baran wskazuje też na koszty utrzymania pomnika przyrody, a więc przeglądów dendrologicznych, koniecznych zabiegów pielęgnacyjnych. Te poniesie właściciel nieruchomości, na której znajduje się chroniony obiekt. I o ile nie będzie problemu z dębem, bo rośnie na gruncie gminnym, to sprawa komplikuje się z klonem, wyrósł bowiem na gruncie kościelnym, zawiadywanym przez ojców franciszkanów. – Przerzucenie kosztów na właściciela prywatnego może być problemem – przestrzega kierownik gminnych inwestycji.

Radni ostatecznie stanęli na stanowisku, że przyszłe koszty utrzymania i pielęgnacji Zakonnika powinna przejąć na swe barki gmina.

(mal)

FOTO: Charakterystyczny dla krajobrazu ulicy Dworcowej dąb przy mostku na Samie, ma zostać objęty ochroną prawną, jako pomnik przyrody
Poprzedni
Następny