
Czy wystarczy 600 mln złotych?
Wygląda na to, że Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego przychylił się do pomysłu zmiany koncepcji linii kolejowej nr 368 Szamotuły – Ostroróg – Nojewo – Międzychód.
Producent zleci klejenie toreb papierowych
W środę 19 lutego w porannym wywiadzie dla „Radia Poznań” dyrektor Departamentu Transportu w Urzędzie Marszałkowskim Robert Pilarczyk zapowiedział elektryfikację linii i przystosowanie jej geometrii do prędkości maksymalnej 160 km/h: – Wspólnie z Polskimi Liniami Kolejowymi stwierdziliśmy, że warto ten projekt doinwestować. (…) Z naszego punktu widzenia organizatora transportu jest to zdecydowanie lepsze rozwiązanie. Będzie można szybciej dojechać z Międzychodu do Poznania. Miała być prędkość 120 km/h, a będzie 160 km/h. Pasażer lubi dojechać do miejsca docelowego szybko. Test dobra alternatywa, gdzie można szybciej niż pociągiem dojechać w określone miejsce.
Szacuje się, że nowe plany spowodują wzrost kosztów inwestycji o połowę, czyli do 600 mln zł. – Pytanie, czy to wystarczy – obawiał się Pilarczyk. Dodatkowe pieniądze jednak mogą się znaleźć za sprawą rezygnacji z budowy linii kolejowej Konin – Turek, której koszt szacowano na 1,1 mld zł.
Jak pisaliśmy wcześniej, planuje się, że linia nr 368 ominie od północy Nojewo i Kikowo, w tym objęte ochroną konserwatorską wiadukty i mosty z początku XX wieku. Ich renowacja mogłaby pochłonąć kolejne miliony złotych.
Optymistyczne założenia mówią, że linia ma być zmodernizowana do 2029 r. Elektryfikacja będzie droga, ale zalety przyjdą później. Dużo łatwiej uzyskać dofinansowania unijne na zakup pociągów elektrycznych niż spalinowych. Elektryki są też niezawodne i tańsze w eksploatacji, gdyż ich sprawności energetycznej nie mogą pobić najnowocześniejsze składy spalinowe. Geometria godna głównych szlaków pozwoli w dalszej przyszłości potraktować linię nr 368 jako część szybkiego połączenia Poznania z Gorzowem Wielkopolskim z pominięciem Krzyża.
RB
Foto: Widok na linię kolejową nr 368 przed wiaduktem w Bielejewie (16,2 km od stacji Szamotuły). Ze starej infrastruktury pozostanie ślad w terenie, nasypy i sztuczne wąwozy. Czy wystarczy 600 mln zł na rewitalizację?























