
Mieszkańcy proszą o ograniczenie tonażu
Mieszkańcy Brodziszewa domagają się od gminy wprowadzenia ograniczenia tonażu samochodów przejeżdżających ulicą Szamotulską, do 10 ton. Chodzi o wyeliminowanie z ruchu tirów, czy ciężarówek z kruszywem, które dewastują drogę, a do tego utrudniają korzystanie z niej innym użytkownikom. Gmina jednak nie widzi powodów do wprowadzenia ograniczeń.
We wrześniu Marian Juś, sołtys Brodziszewa, skierował do gminy pismo, w którym prosił o ograniczenie tonażu samochodów korzystających z ulicy Szamotulskiej. Szamotulska, to jedna z dwóch dróg łączących wioskę z trasą wojewódzką Szamotuły – Pniewy (druga to Wjazdowa). Dla jadących z Brodziszewa do Szamotuł, bądź odwrotnie, Szamotulska jest trochę krótszym wariantem połączenia. Szkopuł w tym, że jest to droga bardzo wąska, ma zaledwie 3,5 metra szerokości. Przy mijaniu, jeden z pojazdów musi zjechać na pobocze, mniej lub lepiej utwardzone. Mieszkańcom zależy na wyeliminowaniu z Szamotulskiej dużych ciężarówek, z którymi nie dość, że trudno się minąć, to jeszcze dewastują skromną drogę. Jakie stanowisko zajęła gmina?
Urząd stwierdził, że „znaki zakazu, jako ograniczające swobodę korzystania z dróg, powinny być umieszczone po wnikliwej analizie skutków”. Co wynika z „wnikliwej analizy”? Ano to, że ograniczenie tonażu stosuje się na drogach, których nośność jest niewystarczająca albo kiedy przy drodze znajdują się obiekty zabytkowe, dla których wstrząsy wynikające z ruchu ciężkich pojazdów są szkodliwe. A ulica Szamotulska w Brodziszewie, zdaniem urzędników, takich kryteriów nie spełnia. Stąd odmowa ograniczenia tonażu.
– Powiem tak, ta droga była budowana koło roku 1905. I to mieszkańcy na zebraniu wiejskim sugerowali, aby ograniczyć nośność, z wyłączeniem dla mieszkańców wioski – mówi Marian Juś. – Obok wsi są drogi wojewódzka i powiatowa o normalnych szerokościach. A Szamotulska ma 3,5 metra, czyli taką szerokość, jak normalnie jeden pas jezdni.
Sołtysowi Brodziszewa trudno zgodzić się ze stanowiskiem gminy, dlatego ponownie apeluje o rozważenie wprowadzenie ograniczenia nośności drogi do 10 ton. – W trosce o interes społeczny wnoszę o obniżenie nośności ulicy Szamotulskiej, bowiem jej nawierzchnia narażona jest na degradację z powodu nadmiernej masy poruszających się po niej pojazdów. W naszym interesie nie jest robienie przysługi kierowcom jadącym tranzytem tą drogą. Jeżeli są drogi wąskie, nieprzystosowane do ruchu ciężkich pojazdów, a służą one mieszkańcom, to nie jest w naszym interesie bagatelizować te wnioski i doprowadzać te drogi do degradacji – przekonuje.
I dodaje: – W sytuacji, gdy drogą o szerokości 3,5 metra jedzie tir albo ciężarówka z kruszywem, to takie pojazdy zajmują całą Szamotulską. Jadący z przeciwka musi zjechać na pobocze, które nie zostało przez gminę utwardzone, tylko w części zostało wysypane kruszywem. Przez ostatnie trzy lata naprawiono nikłą część tego pobocza, a wydział inwestycji informuje, że nie można spodziewać się dalszych napraw, bo nie ma na to pieniędzy. Jeżeli nie ma pieniędzy, to dbajmy o to, co mamy.
(mal)
Foto u góry: – W tej chwili ta droga jest bardzo niebezpieczna, trzeba coś z tym zrobić – mówi o ulicy Szamotulskiej w Brodziszewie sołtys Marian Juś
















