
Szamotulską radną Martę Więcławską niepokoi stan poboczy ulicy Leśnej w Przecławiu.
– Leśna to droga asfaltowa, przy której działa stadnina koni. Mieszkańcy wioski zwracają uwagę na samochody parkujące na poboczu tej drogi. Parkują goście ośrodka jeździeckiego, dziennie jest tam 20 – 30 aut, które rozjeżdżają to pobocze – zwraca uwagę na problem. – Nie dość, że pobocze jest zdewastowane, to, kiedy stoi tam rząd samochodów, jest problem z ruchem na Leśnej – dodaje.
Właściciele Stajni Przecław wybudowali i oddali klientom do użytku na początku marca wybrukowany parking, ale zdaniem radnej, może on pomieścić tylko część pojazdów korzystających z jazdy konnej. A pobocze nadal jest rozjeżdżane, do dzieła zniszczenia przyłożyła się także firma budująca parking. Marta Więcławska przekonuje, że w tej sytuacji jedynym wyjściem jest ustawienie w rejonie stadniny znaku „zakaz zatrzymywania się”.
Problemu z zainstalowaniem znaku drogowego nie widzi Damian Baran, kierownik wydziału inwestycji w urzędzie miasta. – Podziałamy – obiecuje. – Jeżeli starostwo powiatowe zatwierdzi nam zmianę organizacji ruchu w tym miejscu, to możemy ustawić znak.
Z kolei Maciej Grążka, komendant Straży Miejskiej w Szamotułach zapewnia, że jeśli tylko pojawi się na Leśnej „zakaz zatrzymywania się”, to strażnicy będą interweniować.
(mal)



















