
W piątek 30 stycznia o godz. 3.14 straż pożarna powiadomiona została o dużym zadymieniu wewnątrz budynku mieszkalnego w miejscowości Kłodzisko (gm. Wronki). Na miejsce natychmiast wyjechały dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szamotułach, a także strażacy ochotnicy z OSP Kłodzisko, OSP Wróblewo, OSP Amica oraz OSP Wronki. Do działań skierowano również policję i pogotowie energetyczne.
– Po dojeździe na miejsce zdarzenia strażacy zastali pożar w jednym z pomieszczeń na parterze budynku mieszkalnego, duże zadymienie w budynku, dym wydobywał się z poddasza. Właściciel przybył na miejsce kilka minut później – informuje Łukasz Kawka z szamotulskiej straży pożarnej.
Strażacy po odłączeniu dopływy prądu do budynku sprawnie poradzili sobie z ugaszeniem ognia. Pewne zagrożenie stwarzała znajdująca się wewnątrz budynku butla z gazem propan-butan, ale udało się ja wynieść na zewnątrz i schłodzić. Akcję zakończyło oddymienie budynku, wyniesienie spalonego wyposażenia oraz skontrolowanie pomieszczeń kamerą termowizyjną w celu wykluczenia innych zarzewi ognia. W międzyczasie ratownicy sprawdzili wnętrz pod kątem gazów niebezpiecznych, ale nie wykryli zagrożenia.
– Spaleniu uległo wyposażenie budynku, instalacja elektryczna, belki stropowe, natomiast opaleniu uległy ściany w budynku i wyposażenie kuchni. Straty wyniosły ok. 200 tysięcy złotych, natomiast uratowano mienie o wartości około 500 tysięcy – wyjaśnia Łukasz Kawka.
(mal), PSP
(fot. JAKUB ŁYKO)
Tekst zamieszczony w ostatnim numerze Gazety Szamotulskiej




















