
Muzyczne barwy jesieni
Ciekawą propozycję dla melomanów przygotowano w niedzielę 28 września w dawnym kościele ewangelickim w Wartosławiu. Kameralny koncert muzyki klasycznej pozwolił zabłysnąć kościelnym organom, których dawno nie słyszeliśmy.
Koncert poprowadziła Daria Wajdeman-Waszyńska, kierownik Muzeum Ziemi Wronieckiej. Wartosławski kościół pod wezwaniem św. Pawła ufundowała w 1854 r. parafia ewangelicka. Został wybudowany w stylu neogotyckim. Na początku XX wieku dodano mu okazałą wieżę. Obok kościoła stanęła pastorówka. Po II wojnie światowej świątynia stała się kościołem filialnym biezdrowskiej parafii i nadano mu wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa. Do dziś zachował pierwotny ascetyczny styl, bardzo charakterystyczny dla świątyń ewangelickich. Nie można odmówić uroku niebiesko-zielonym emporom z motywem kwiatowym, zdobiącym też ściany i sufity, czy utrzymanym w tej samej kolorystyce ławkom, konfesjonałowi i obudowie organów.
Wartosławskie organy zostały nobilitowane do roli instrumentu koncertowego. Przed koncertem naprawił je specjalista organmistrz Władysław Cepka z Popowa. Zagrał na nich Michał Dąbrowski, organista bazyliki szamotulskiej od 2006 r. W części utworów organom towarzyszyła Małgorzata Grzywczak na oboju. Orkiestra kameralna „Capella Samotulinus” pod batutą Remigiusza Skorwidera zagrała trzy utwory Antonio Vivaldiego, Georga Haendla i Jana S. Bacha. W programie nie zabrakło takich szlagierów muzyki klasycznej jak „Ave Maria” Franza Schuberta czy „Obój Gabriela” Ennio Morriconego z filmu „Misja”. W programie znalazły się również rzadziej słyszane „Echo piece” Paula Fey’a, „Bolero de Concert” Louisa Jamesa A. Lefébure-Wély i kilka utworów polskiej muzyki organowej nieznanych autorów. – Najważniejsza przy ich tworzeniu była cześć oddawana Bogu, a nie hołd oddawany kompozytorowi – wyjaśniła ich anonimowość Daria Wajdeman-Waszyńska. W ostatnim utworze koncertu solo na skrzypcach zagrała Zuzanna Strzelczyk.
Okazało się, że kościół w Wartosławiu ma całkiem wdzięczną akustykę dla koncertów kameralnych. Muzyka rozbrzmiewa w nim ciepło, miękko i niemal bez echa. Organizatorami koncertu były: Muzeum Ziemi Wronieckiej, Wroniecki Ośrodek Kultury i Parafię Rzymskokatolicka pw. św. Krzyża i św. Mikołaja w Biezdrowie.
RB























