15 49.0138 8.38624 1 1 7000 1 https://szamotulska.pl 300 true 0
theme-sticky-logo-alt

„Niepotrzebny im był szum na sesji”

Burmistrz powołał Szamotulską Radę Działalności Pożytku Publicznego

Burmistrz Piotr Michalak powołał właśnie do życia dziesięcioosobową Szamotulską Radę Działalności Pożytku Publicznego. To przede wszystkim ciało opiniujące i doradcze, składające się z przedstawicieli organizacji pozarządowych, burmistrza oraz rady miejskiej. Wybór tych ostatnich stał się przyczyną niemałej awantury.

Rada działalności pożytku publicznego jest organem opiniodawczo-doradczym w zakresie działalności pożytku publicznego, służy poznawaniu potrzeb lokalnej społeczności, jej integracji, a także prowadzeniu ścisłej współpracy z organizacjami pozarządowymi na terenie gminy w szeroko rozumianej sferze zadań publicznych.

Rada jest przestrzenią nie tylko dialogu, ale przede wszystkim współdecydowania o ważnych dla administracji samorządowej i organizacji pozarządowych sprawach, wynikających z potrzeb, problemów i wyzwań wspólnoty samorządowej na terenie gminy. Członkowie rady wykonują swoje funkcje społecznie.

Łączkowskiemu się nie udało

Rady pożytku publicznego z powodzeniem funkcjonują przy samorządach w wielu miastach w Polsce. Próba powołania rady w Szamotułach w poprzedniej kadencji, mimo usilnych zabiegów ówczesnego radnego Pawła Łączkowskiego, nie powiodła się, zabrakło zainteresowania ze strony stowarzyszeń.

W obecnej kadencji z utworzeniem rady pożytku problemów nie było. W jej skład weszli: Sylwester Budych, Paweł Mordal, Anita Płachetka, Janina Sporna, Radosław Szewczyk (przedstawiciele sektora pozarządowego), Anna Bielaczyk, Marzena Grala-Kapłon, Jagoda Lutomska (przedstawiciele burmistrza, Bernadeta Markiewicz i Dawid Pius (przedstawiciele rady miejskiej). Niespodziewane emocje wśród radnych gminnych wzbudziły dwie ostatnie kandydatury.

Czy taki sposób wyznaczania kandydatów jest właściwy, bez żadnej dyskusji? – pytał na ostatniej sesji gminnego samorządu Mikołaj Trąbczyński, komentując w ten sposób fakt, iż nazwiska Markiewicz oraz Pius pojawiły się w projekcie uchwały, na liście członków rady pożytku, nie wiadomo skąd. – Są kandydatami naszej rady, a wygląda na to, że są to de facto kandydaci wyznaczeni przez burmistrza, no bo w naszej radzie żadnej rozmowy nie było – dziwił się opozycyjny radny.

„To kto ich wskazał?”

Zaskoczony sugestiami radnego burmistrz Piotr Michalak kategorycznie zaprzeczył, aby wpływał na skład rady pożytku.

Nie są to kandydaci wyznaczeni przeze mnie i z tego co widzę, nie wszyscy kandydaci są członkami naszej koalicji – stwierdził (Prawo i Sprawiedliwość, reprezentowane przez Dawida Piusa, nie wchodzi w skład koalicji rządzącej gminą – red.).

W tej sytuacji Joanna Gzyl zgłosiła kandydaturę Mariana Jusia, jako reprezentanta opozycji. – My, jako klub, podczas wyborów otrzymaliśmy ponad cztery tysiące głosów od mieszkańców, zatem jesteśmy reprezentantami znacznej liczby mieszkańców gminy Szamotuły – dowodziła. – Marian Juś potrafi rozmawiać, potrafi słuchać, jasno wyraża swoje stanowisko, ma doświadczenie, umie współpracować. Taka osoba w radzie pożytku publicznego jest niezbędna – zachwalała radna Gzyl przymioty kandydata.

Z kolei Dawid Pius przypomniał gminnej opozycji, że porządek obrad sesji dotarł do radnych z wystarczająco dużym wyprzedzeniem, aby każdy mógł zgłosić kandydata do rady pożytku, jakiego uważa za najwłaściwszego.

Pan burmistrz powiedział, że nie wskazywał kandydatów, to kto ich wskazał? – dociekała Gzyl.

Kandydaci sami się zgłosili – wyjaśnił burmistrz. – Niepotrzebny im był szum na sesji. Z państwa strony nie było takiej inicjatywy – wytknął opozycji.

„Z czego wynika ta drama?”

Wątpliwości, skąd Markiewicz i Pius wzięli się na liście kandydatów samorządu do rady pożytku, rozwiała w końcu sama Bernadeta Markiewicz. – O tym, że kandydaci do rady pożytku publicznego mają być uzupełnieni ze składu rady miejskiej, wiedzieliśmy w momencie, kiedy powstał sam projekt rady pożytku. Były kandydatury zgłaszane przez mieszkańców, także przez burmistrza. Myśmy wiedzieli już o tym, mieliśmy taką informację i od razu tej decyzji o kandydowaniu nie podejmowaliśmy, ale decyzje zapadły teraz. Potwierdziliśmy swoje kandydatury – tłumaczyła.

Wyjaśnienia radnej Markiewicz jakby nie do końca przekonały Mikołaja Trąbczyńskiego, bowiem zauważył filozoficznie: – Chodzi o to, aby to rada miejska swoich przedstawicieli dwóch desygnowała do rady pożytku publicznego. Chyba to się nie odbędzie…

– Ale to jest właśnie ten moment, teraz rada ma prawo wyboru. Więc nie rozumiem, z czego wynika ta drama? – dziwił się burmistrz.

Po zakończeniu dość dziwnej dyskusji, do Szamotulskiej Rady Działalności Pożytku Publicznego radni wybrali Bernadetę Markiewicz i Dawida Piusa. Kandydatura Mariana Jusia przepadła w głosowaniu.

Marek Libera

 

Foto: – Jesteśmy reprezentantami znacznej liczby mieszkańców gminy Szamotuły – przekonuje Joanna Gzyl

 

Poprzedni
Następny