
Żyjemy w ciągle zmieniających się czasach. Jeszcze niedawno wydawało się, że głównym hasłem, niemalże mottem każdego nowoczesnego człowieka, jest pęd do kariery. Oznaczało to często pracę w korporacji. Te wielkie międzynarodowe firmy, kiedy weszły do Polski po transformacji roku 1989, jawiły się jako spełnienie marzeń dla młodych ludzi wówczas migrujących do miast. Czas jednak płynie i to, co dwadzieścia lat temu było spełnieniem marzeń, dziś już tym nie jest. Problem polega na tym, że osoby w wieku średnim nie mogą cofnąć czasu.
Książka Justyny Bordzio „Dziewczyny w garniturach” dotyczy właśnie tego problemu generacyjnego. Pokazuje, w jaki sposób marzenia po jakimś czasie rozmywają się, ale nie można już odwrócić biegu zdarzeń. Dokonując bilansu zazwyczaj okazuje się, że więcej było strat niż zysków, ale kto dwadzieścia lat temu znał pojęcie work life balance. Bohaterki tej książki zostały w jakimś sensie wyplute przez system. Często samotne poszukują uczucia, bliskości, ale już nie do końca potrafią nie tylko znaleźć to uczucie, ale nawet je sobie wyobrazić. Znając ten problem osobiście lub z doświadczenia innych, być może bliskich osób, z pewnością będziecie chcieli sięgnąć po książkę „Dziewczyny w garniturach”. Polecamy.























