
Mieszkańcy protestują, a ciężarówek jeździ coraz więcej
Nie gaśnie temat codziennych uciążliwości powodowanych ruchem ciężkich pojazdów na ul. Wiejskiej w Zielonejgórze. W poniedziałek 27 kwietnia do gminy Obrzycko wpłynęła petycja w sprawie budowy obwodnicy.
Niedługo minie 6 lat od zielonogórskiej akcji protestacyjnej, którą zobaczyliśmy w wiadomościach telewizyjnych. W poniedziałek 31 sierpnia 2020 r. mieszkańcy Zielonejgóry przez 3 godziny blokowali ul. Wiejską, chodząc po przejściu koło przystanku autobusowego.
Tymczasem w poniedziałek 27 kwietnia 2026 r. światło dzienne ujrzała petycja w sprawie budowy obwodnicy Zielonejgóry. Jest adresowana do Urzędu Gminy w Obrzycku i przewodniczącego Rady Gminy. Czytamy w niej: – Od kilkunastu lat trwa walka o całkowity zakaz poruszania się pojazdów ciężarowych po ulicy Wiejskiej, która od lat była i jest w krytycznym stanie. Wąska, w zwartej zabudowie, z chodnikiem po jednej stronie.
Ciężarówki mają problem z mijaniem się i generują drgania powodujące pękania murów w domach. Stwarzają zagrożenie dla pieszych poruszających się wąskim chodnikiem. Dzieci chodzą tędy do przystanku, z którego odjeżdżają do gminnej szkoły w Gaju Małym.
– Ucieszyliśmy się, że po wielu latach naszych starań postawiono upragniony znak zakazu ruchu pojazdów o masie powyżej 15 ton. Niestety radość okazała się płonna. Tranzyt przez naszą miejscowość nadal trwa. Zarząd Dróg Powiatowych w Szamotułach wydał około 140 zezwoleń na przejazd – piszą autorzy petycji.
Ta liczba systematycznie wzrasta. O zezwolenie może wystąpić w zasadzie każdy przewoźnik. I nie można mu odmówić. Im więcej wydanych zezwoleń, tym policja jest mniej chętna do kontroli ciężarówek. Tym mniej chętna, że na ul. Wiejskiej nie ma ich gdzie bezpiecznie zatrzymać.
– Nic się nie zmieniło. Nadal żyjemy w strachu – napisano w piśmie. Też bym się bał. W piątek 17 lutego 2017 r. ciężarówka marki Volvo przewróciła się za zakrętem ul. Wiejskiej. Kierujący mieszkaniec Tarnowa Podgórnego nieprawidłowo zabezpieczył ładunek, który przesunął się na zakręcie, powodując przewrócenie pojazdu na lewy bok. Tylko solidny betonowy cokół uchronił dom przy ul. Wiejskiej 21 przed dużymi stratami. Szczęśliwie akurat nikt nie szedł chodnikiem…
Ulica Wiejska zbiera ruch z dwóch ważnych dróg powiatowych – z Obornik i Połajewa. Ruch jest spory. W ciągu 45 minut obserwacji w środę 13 maja (godz. 12:38-13:23) przejechało nią 185 pojazdów, w tym 12 ciężarówek powyżej 3,5 tony i autobus miejski dojeżdżający z Obornik, a dodam, że trafiłem na spokojniejszą porę dnia. W grupie dużych dominowały ciężarówki z betoniarni w Piotrowie. Było też troje rowerzystów. Jeden usilnie jechał wąskim chodnikiem. Zapewne miał złe doświadczenia z przeszłości.
– Liczymy, że argumenty i dowody zostaną dokładnie rozważone i wzięte pod uwagę przy podejmowaniu decyzji dotyczącej budowy obwodnicy – mają nadzieję sygnatariusze petycji.
Budowę mini-obwodnicy Zielonejgóry planowano w latach 80. XX wieku. Biegnąca na północ od wsi trasa o długości zaledwie 1100 metrów rozwiałaby dzisiejsze troski mieszkańców ul. Wiejskiej. Niestety gminnym planistom zabrakło wyobraźni przestrzennej. Sprzedano działki, tworząc Osiedle Zielone i nową boczną ulicę odchodzącą od ul. Stobnickiej. W ten sposób zabudowano jedyne „okno” z przestrzenią na wschodnią część obwodnicy w pobliżu skrzyżowania Boruszyńskiej i Stobnickiej.
Bez tego „okna” skuteczna obwodnica Zielonejgóry teraz musi mieć długość co najmniej 2300 metrów, żeby ominąć od północy domy na końcu ul. Boruszyńskiej i kilka przedsiębiorstw przy ul. Stobnickiej. Zaczynałaby się przy skrzyżowaniu szosy nr 185 z drogą do Modraka, a kończyła między supermarketem Dino i firmą AMR-Tech. Wtedy odciążyłaby od ruchu pojazdów także ulicę Stobnicką. Skrzyżowanie obwodnicy z drogą nr 185 wymagałyby budowy ronda o zewnętrznej średnicy powyżej 40 metrów, odpowiedniej dla ciągników siodłowych z naczepami.
To byłby – mam nadzieję, że będzie – wysiłek wymagający inwestycji wieloletniej z użyciem ZRID (decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej), żeby uzyskać teren od Lasów Państwowych. Główną przeszkodą okażą się koszty. Co prawda teren dla budowniczych jest łatwy, z jednym przepustem, ale 25 mln zł nie wystarczy. I to bez odszkodowania dla Lasów Państwowych. Zarząd Dróg Powiatowych w Szamotułach nie ma 1,5 mln zł na ułożenie nowej nakładki bitumicznej na 750 metrach ul. Wiejskiej, co skutecznie ograniczyłoby hałas i wibracje.
RB




















