
Jak upał, to tylko nad wodę. Tak też pomyśleli mieszkańcy Szamotuł i tłumnie pojawili się w miniony świąteczny weekend na basenie letnim na Pioszczychach. Oblężony był i duży basen, i brodzik, zwłaszcza, że temperatura przekraczała 30 stopni Celsjusza. Po metamorfozie, jaki w tym roku przeszedł obiekt za sprawą Michała Zielińskiego, prezesa Centrum Sportu Szamotuły, basen jest chętnie odwiedzany, wyraźnie odżył.
– Jeszcze niedawno to miejsce odstraszało, była tu głęboka komuna – mówi o kompleksie obiektów sportowych na Pioszczychach radna Ilona Kaluga. „Świetnie miejsce, ratownicy dbają o porządek, czysto, schludnie, woda orzeźwiająca”, „W taki upał to najlepszy pobyt na szamotulskim basenie” – komentują mieszkańcy.
Zmiany widać już przy wejściu na teren zespołu basenów letnich. Zniknęły zardzewiałe barierki, miejsce szpetnych, koślawych płyt chodnikowych zajęła ładna kostka pozbrukowa. Zdewastowany budynek dawnej kasy biletowej po remoncie mieści bistro Marina, przy nim taras z krzesełkami i stoliczkami pod parasolami. Pojawiła się nawet plaża z palmami! I co najważniejsze – wstęp na kąpielisko jest bezpłatny.
(mal)


















