
Mieszkańcy wsi mają dość dyktatu „miastowych”
W ostatnich latach nasilają się konflikty pomiędzy rolnikami prowadzącymi działalność produkcyjną, a mieszkańcami, głównie napływowymi z miast, nieposiadającymi związku z rolnictwem i nierozumiejącymi jego specyfiki. – Coraz częstsze są skargi na rolników składane przez osoby, które wybudowały domy na wsiach i przeprowadziły się z miast. Ci ludzie potrafią skarżyć się na wszystko – mówi szamotulska radna Katarzyna Mejer (na zdjęciu).
Radny Marian Płachecki zwraca natomiast uwagę, że „miastowi” mają bardzo wyidealizowane wyobrażenia o wsi, jako o miejscu sielskim, anielskim, gdzie śpiewają ptaszki, jelonki podchodzą pod okna i cały rok kwitną rzepaki…
Cały tekst o próbach radzenia sobie z utrudnianiem czy czasami wręcz uniemożliwianiem pracy rolnikom zamieszczamy w poniedziałkowej Szamotulskiej





















