
Uroczystości rocznicy powstania wielkopolskiego w Pniewach
27 grudnia co roku obchodzimy – ustanowiony w 2021 roku – Narodowy Dzień Pamięci Zwycięskiego Powstania Wielkopolskiego. Tego dnia społeczność gminy Pniewy zebrała się przy mogile poległych na cmentarzu parafialnym w Pniewach.
Producent zleci klejenie toreb reklamowych i opakowań papierowych
Rocznice wybuchu zwycięskiego zrywu wielkopolan obchodzone są zawsze 27 grudnia, ale od trzech lat mają wymiar ogólnopolskiego święta narodowego. Wielkopolanie wspominają w tym dniu wszystkich, którzy walczyli w latach 1918-1919 o przywrócenie Wielkopolski do Polski, zarówno tych, którzy stracili wówczas życie, jak też tych, którzy przeżyli i swoim świadectwem dawali przykład młodszym pokoleniom.
Od wielu lat mieszkańcy Pniew gromadzą się w tym dniu na cmentarzu parafialnym, gdzie w zbiorowej mogile pochowano piętnastu powstańców, w tym ekshumowanego pół wieku po powstaniu Henryka Kocha, który mimo, iż był obywatelem niemieckim, walczył po stronie polskiej.
Hołd powstańcom na pniewskim cmentarzu złożyli przedstawiciele władz samorządowych z burmistrzem Jarosławem Szurką i przewodniczącym Rady Miejskiej Pniewy Pawłem Prętkim, radni, dyrektorzy i kierownicy jednostek organizacyjnych gminy Pniewy, przedstawiciele szkół, stowarzyszeń i organizacji, reprezentowane przez poczty sztandarowe, siostry urszulanki, rodziny powstańców.
Burmistrz Jarosław Szurka przypomniał o wydarzeniach sprzed 106 lat, podkreślając bohaterstwo i ofiarę młodych ludzi, którzy oddali życie za wolność Ojczyzny. – W domach w Wielkopolsce migotały świeczki na choinkach, łamano się opłatkiem, rodziny podążały do kościołów, zasiadały do wspólnego kolędowania. Taki piękny świąteczny idylliczny, obraz można było dostrzec wokół. Można było usłyszeć kolędy, a chyba najbardziej pasującą do atmosfery tych dni była „Bóg się rodzi moc truchleje”. Bo wszędzie wyczuwano, że przyszedł czas, gdy moc pruskiego zaborcy struchlała, osłabła i nastała chwila, by z nim zwyciężyć, by kolebka państwa polskiego mogła wrócić do swoich, do Polski. W drugi dzień świąt do Poznania wjechał pociąg, a w nim Ignacy Jan Paderewski wielki muzyk, wytrawny polityk i przede wszystkim wielki Polak. I stało się jasne, że trzeba przerwać świętowanie i od rodzinnych stołów powstali ojcowie, bracia i synowie i nikt nie myślał o sobie każdy za cel miał wolna ojczyznę. I jak pod batutą dyrygenta wielki męski chór Wielkopolan wyruszył po swoje po wolną Ojczyznę – przypomniał wydarzenia historyczne burmistrz Pniew.
Następnie Jarosław Szurka nawiązał do tego, co działo się w tym czasie w Pniewach. – W Pniewach już od kilku dni administrowali Polacy, bo udało się wcześniej przejąć wszystkie urzędy. Bo informacje o dogodnej chwili ku temu przywiózł ks. Antoni Ludwiczak i ze spoczywającym na tym cmentarzu ks. Wincentym Miśkiewiczem skoordynowali te działania. Tak się cieszę, że ks. Miśkiewicza w ostatnich dniach nasza rada jednomyślnie upamiętniła nadając jego imię pniewskiej ulicy. Tylko tyle i aż tyle możemy zrobić by nie zapomnieć. W Pniewach poszło bezkrwawo dzięki doskonałej organizacji i koordynacji działań, ale w domach była broń i nikt nie zawahał się by w potrzebie jej użyć. Nasze miasteczko nie mogło być wolną wysepką pośród zniewolonych miejscowości. No i po rozpoznaniu potrzeb pniewianie również poszli do walki. Lwówek, Zbąszyń, Kolno, Sieraków i Kamionna to najważniejsze choć nie jedyne miejscowości wokół których polała się krew mieszkańców Pniew i stała się pieczęcią potwierdzającą polskość tych ziem. Dziś stajemy przed mogiłą tych, którzy oddali bez wahania swe, bardzo często młode życie byśmy my mogli żyć w wolnym kraju. Pamiętajmy o ich ofierze złożonej na ołtarzu Ojczyzny oni wywalczyli nam wolność naszym obowiązkiem jest o nią dbać i ją utrzymać, ale i pamiętać niech w naszych uszach wybrzmią te nazwiska bohaterów spoczywających w tej mogile: Kazimierz Filipowicz, Stefan Flieger, Władysław Frąckowiak, Stefan Gendera, Walenty Jachmann, Józef i Stanisław Kandulski, Jan Kasprowiak, Walenty Klary, Stanisław Michalczak, Jan Skórnicki, Walenty Sobisiak, Stanisław Wiśniewski, Walenty Wleklak, Henryk Koch. Wspomnijmy i uczcijmy chwilą ciszy też wszystkich Powstańców, którzy zmarli później, a spoczywają na tym cmentarzu – mówił burmistrz Jarosław Szurka.
Na zakończenie uroczystości modlitwę za poległych poprowadził dziekan dekanatu pniewskiego ks. Konrad Jędrzejczak, a następnie odśpiewano „Rotę”.
***
W godzinach popołudniowych, na parkingu przed budynkiem szkoły podstawowej w Pniewach kibice Lecha Poznań z Pniew i z Kaźmierza, wraz ze strażakami z OSP Pniewy przygotowali iluminację na cześć powstańców wielkopolskich.
Sławomir Chamczyk
Zdjęcie nad tekstem: Burmistrz Jarosław Szurka przypomniał, jak pniewianie przygotowywali się do powstania wielkopolskiego

Zdjęcie: Kibice z Pniew i z Kaźmierza wspólnie uczcili powstańców wielkopolskich



















