
Michał Zieliński zaprowadza porządki na obiektach przy Sportowej
Bywalcy obiektów przy ul. Sportowej zarządzanych przez Centrum Sportu Szamotuły, zauważyli nowe ogrodzenia, które tam się pojawiły. Jak wyjaśnia Michał Zieliński, prezes spółki, chodzi o uniemożliwienie dostępu do boisk rozmaitym nieproszonym gościom.
– Z moich obserwacji, ale i z informacji, które otrzymałem od pracowników, wynika, że nie do końca spółka panowała nad terenem, którym włada, którym zarządza – mówi prezes. – A chodziło przede wszystkim o to, że na teren obiektu wchodziły osoby, które często nie miały zamiaru korzystać z niego zgodnie z jego przeznaczeniem. Mam na myśli nie tylko niezorganizowane grupy młodzieży, ale i innych wchodzących na boiska. W moim przekonaniu zagrażało to ich zdrowiu i życiu.
W związku z tym, że CSS na terenie obiektów sportowych korzysta jedynie z monitoringu, nie zatrudnia pracowników ochrony, prezes spółki podjął decyzję, aby ogrodzić boiska piłkarskie oraz zamkniętą trzy lata temu przez nadzór budowlany trybunę przeznaczoną do rozbiórki. – Uważam, że mimo tablic z napisami o zagrożeniu, dostęp do trybuny był zbyt łatwy dla osób postronnych, w związku z tym teren został ogrodzony siatką. Poza tym dochodziło do niszczenia siedzisk na trybunach, a goście hotelu biegali po boiskach. Zainstalowaliśmy ogrodzenia, aby zapanować nad obszarem, za który odpowiadamy – dodaje Zieliński.
– Nie jesteśmy w stanie dopilnować klientów hotelu, tego, gdzie oni w trakcie imprezy pójdą – przyznaje Michał Dziedzic, prezes Zakładu Gospodarki Komunalnej w Szamotułach, w którego gestii pozostaje hotel Maraton.
(mal)
FOTO: Nowe ogrodzenia mają zabezpieczyć obiekty przy Sportowej przed nieproszonymi gośćmi


















