
Kontrowersyjny pomysł Ministerstwa Zdrowia
Ministerstwo Zdrowia wydało właśnie rozporządzenie umożliwiające wprowadzenie na SOR-ach i szpitalnych izbach przyjęć dyżurów położnych, które w razie potrzeby będą mogły przyjąć poród.
Wprowadzone w życie 31 stycznia przepisy umożliwiające przyjmowanie porodów w szpitalnych oddziałach ratunkowych, budzą niepokój nie tylko przyszłych matek.
– W ubiegłym tygodniu otwieraliśmy wyremontowany SOR. Czy ten SOR będzie również wykorzystywany do odbioru porodów? W wielu miastach w kraju SOR-y są miejscami przychodzenia na świat nowych obywateli – niepokoi się radny Sławomir Chamczyk.
– Rozmawiałem z naszymi ginekologami i położnikami. Z tych rozmów wyłania się ponury obraz rodzenia na SOR-ach – mówi Pawelczak. – Sam poród na SOR-ze, przy udziale położnej, jest obarczony ogromnym ryzykiem dla pacjentki, ale też prawnym ryzykiem dla położnej, ponieważ nie ma w tym momencie na SOR anestezjologa, ginekologa, położników, położnej anestezjologicznej. Nasz personel lekarski jest absolutnie temu przeciwny – zaznacza.
Dyrektor przyznaje, że z uwagi na dramatycznie spadającą ilość urodzeń, w szpitalach będą zamykane porodówki. – To jest naturalne, bo trudno utrzymywać zespół, skoro rodzi się jedno dziecko na dwa dni – tłumaczy.
Cały tekst zamieszczony w poniedziałkowej Szamotulskiej





















