Ewa Kalotka, mieszkanka Szamotuł, bardzo ubolewa z powodu likwidacji siłowni zewnętrznej położonej na terenie stadionu przy ul. Sportowej.
– Ja tam chodziłam i ćwiczyłam codziennie. Korzystali z tego obiektu seniorzy, dewastacji żadnych tam nie było. Ta siłownia jest nam, seniorom, bardzo potrzebna, no i od wielu miesięcy jesteśmy jej pozbawieni – żali się pani Ewa.
Michał Zieliński, prezes Centrum Sportu Szamotuły, gospodarz obiektu, tłumaczy, że likwidacja siłowni związana jest z planami przebudowy kompleksu sportowego przy Sportowej, wymagającymi większej przestrzeni. – Te plany wynikają z potrzeby, chcemy wrócić na sportową mapę województwa i kraju. Inwestycje pozwolą spółce wzmocnić się, podnieść atrakcyjność naszej bazy – podkreśla.
Ewa Kalotka sugeruje zainstalowanie zdemontowanej siłowni na terenie parku przy ul. Pływackiej, który gmina chce rewitalizować. Burmistrz Piotr Michalak podchodzi do tego pomysłu jednak sceptycznie.
– Ważne, aby nie wprowadzać do parku przypadkowych elementów, aby nie było chaosu. Zlecimy wykonanie projektu zagospodarowania parku, zobaczymy. A poza tym ta siłownia jest już dość mocno zużyta – podkreśla burmistrz.
Zdaniem Michała Zielińskiego, urządzenia siłowni, mimo swojego wieku, ciągle nadają się do użytkowania. Gdzie mogłyby być zainstalowane? – Może na terenie osiedla spółdzielni mieszkaniowej przy ulicy Łąkowej? – zastanawia się prezes.
(mal)


















