
Hydrofornie w Nowej Wsi i Pożarowie pod lupą
Początek ubiegłego tygodnia zaczął się dla wronieckiego Przedsiębiorstwa Komunalnego od małego kryzysu. W rutynowo pobieranych przez Powiatową Stację Sanitarno-Epidemiologiczną w Szamotułach próbkach wody z dwóch ujęć w gminie Wronki stwierdzono obecność pojedynczych bakterii grupy coli. Dramatu nie było, ale zalecono ostrożność.
Alarm podniesiono w poniedziałek 15 czerwca. W „weekendowej” próbce ze stacji uzdatniania wody w Nowej Wsi doliczono się 3 jtk/100 ml, a z SUW Pożarowo – 1 jtk/100 ml. Skala „jtk” oznacza „jednostkę tworzącą kolonię”, czyli bakterię, która może się rozmnożyć w sprzyjających warunkach.
W skrócie można powiedzieć, że w próbkach znaleziono pojedyncze żywe komórki bakterii. Na szczęście nie były to najgroźniejsze bakterie pałeczki okrężnicy Escherichia coli. Potwierdzenie ich obecności spowodowałoby tymczasowe zamknięcie hydroforni, zakaz korzystania z wody i podstawienie beczkowozów z wodą.
W przypadku SUW Nowa Wieś i Pożarowo wystarczyło ostrzeżenie lżejszej wagi, zalecające gotowanie wody do spożycia lub mycia zębów przez co najmniej 2 minuty. Z wody wciąż można było normalnie korzystać do kąpieli, prania i celów gospodarczych.
Ze względu na gęstą siatkę połączeń wodociągowych w gminie Wronki Sanepid wymienił długą listę miejscowości, których mieszkańcy powinni prewencyjnie zastosować zalecenia. Dla SUW Nowa Wieś były to również Głuchowo, Marianowo, Oporowo-Huby, Pierwoszewo, Samołęż, Stare Miasto, Wierzchocin, Warszawa i Wronki (chociaż tutaj nie sprecyzowano, że chodzi o osiedle Na Górce). Dla SUW Pożarowo ostrzeżenie dotyczyło także wsi Karolewo, Kłodzisko, Lubowo, Pakawie i Wartosław. Radio Poznań podkręciło dramatyzm i w wiadomościach 16 czerwca usłyszeliśmy, że mamy „skażoną wodę dla kilkunastu miejscowości powiatu szamotulskiego”.
Temat jakości wody pojawił się na posiedzeniu komisji oświaty i kultury (więc nietypowo), w czwartek 18 czerwca. Radna Agnieszka Bartniczak-Ginalska dorzecznie zasugerowała, że w takich sytuacjach gmina powinna rozsyłać esemesy z ostrzeżeniem o jakości wody. Wtórował jej radny Janusz Szulc.
Ludzie dowiadywali się najczęściej z Internetu, rzadziej z ogłoszeń w sklepach i gablotach. Wiceburmistrz Karolina Bloch odpowiedziała, że legalnie można rozsyłać tego typu alerty za pomocą Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, tyle że trzeba złożyć wniosek i czekać na aprobatę. Między innymi dlatego gmina Wronki pracuje nad internetowym portalem mieszkańca i aplikacją gminną. Są w fazie prób. Tam będzie możliwość rozsyłania powiadomień bez czasochłonnej procedury.
Po pierwszym sygnale od Sanepidu PK Sp. z o.o. rozpoczęło płukanie, dezynfekcję i zleciło dodatkowe badania kontrolne. W poniedziałek 15 czerwca w godzinach okołopołudniowych pobrano próbki wody na posiew i zawieziono do laboratorium w Poznaniu. Oczekiwanie na wyniki badań trwa z reguły 72 godziny.
Podczas czwartkowej komisji burmistrz Rafał Zimny uspokajał: – Z tego, co nieoficjalnie wiem, kolejne próbki potwierdziły, że zanieczyszczenia bakteriami nie ma. Czekamy na oficjalny komunikat Sanepidu. – W czwartek jeszcze go nie opublikowano.
* * *
Jak poinformowało dzisiaj Przedsiębiorstwo Komunalne we Wronkach woda z wodociągów Pożarowo i Nowa Nowa Wieś nadaje się do spożycia i może być wykorzystywana do wszystkich celów.



















