15 49.0138 8.38624 1 1 7000 1 https://szamotulska.pl 300 true 0
theme-sticky-logo-alt

Strzelali do jaja z niewyklutym kurem

Bracia kurkowi rozpoczęli sezon

Staropolska tradycja nakazywała strzelanie podczas całej Wielkanocy. Huki miały oznaczać odgłos przesuwanych głazów przy grobie Jezusa w czasie zmartwychwstania. W okresie Polski przedrozbiorowej, jak i podczas dwudziestolecia międzywojennego, w procesji rezurekcyjnej nierzadko brało udział wojsko – w Warszawie, przed kościołem garnizonowym i w innych większych miastach, oddawano strzały armatnie.

Dziś do tradycji strzelań wielkanocnych nawiązują już tylko bracia kurkowi, choć grzmią ze swych karabinków nie podczas rezurekcji, a na strzelnicach. W poprzednią sobotę, 11 kwietnia, Kurkowe Bractwo Strzeleckie w Szamotułach zaprosiło na Strzelanie Wielkanocne, pierwsze w tym roku. Zawody tradycyjnie rozegrano na strzelnicy w Mutowie.

Pogoda w sobotę była znakomita, zachęcała wręcz do wyjścia z domu i spędzenia popołudnia w dobrym towarzystwie na świeżym powietrzu, na przykład na strzelnicy. A udział w zawodach dostarczał miłośnikom strzelectwa dodatkowo tej niezbędnej do życia odrobiny emocji. Oprócz miejscowych braci, w strzelaniu wzięła udział silna reprezentacja Kurkowego Bractwa Strzeleckiego w Pniewach w składzie: brat Gerard Grylewicz z żoną Danutą oraz brat Bolesław Araszkiewicz.

Bracia zadbali nie tylko o emocje sportowe, ale i o bardziej doczesne kwestie. Maciej Florczyk serwował kiełbaski, napoje i dobre słowo. Jak podsumowali goście z Pniew: „Był to dzień pełen emocji, uśmiechu i braterskiej integracji dokładnie taki, jaki powinien być w naszej strzeleckiej tradycji”.

Wyniki rywalizacji w poniedziałkowej gazecie

FOTO: Strzelanie Wielkanocne było pierwszym w tegorocznym kalendarzu wydarzeń, organizowanych przez szamotulskie bractwo kurkowe

 

 

Poprzedni
Następny