
Michalak do Dyzerta: – To jest żałosny komentarz
Od lat trwa zdumiewający festiwal niemożności w sprawie uruchomienia toalety na dworcu kolejowym w Szamotułach. Jedyne, co oferowało w tej mierze PKP, to plastikowy toi toi, niedostępny niestety dla niepełnosprawnych na wózkach. Po ostatnich publikacjach w mediach oraz zabiegach gminy, kolej udostępniła WC w budynku dworca.
Sprawę skomentował na ostatniej sesji Rady Miejskiej Szamotuł radny Krzysztof Dyzert. – Odnośnie toalet na dworcu, uznanie należy się Krzysztofowi Fabiańskiemu, który od ponad dwóch lat chodził w tej sprawie i informował wszystkich, że podróżni załatwiają się w krzakach koło dworca. Zobaczcie, jaka siła jest w jednym człowieku, do tego media i sprawa ruszyła. To cichy, główny bohater. Gratulacje – stwierdził, a na sali rozległy się brawa.
Krzysztof Fabiański, mieszkający w sąsiedztwie dworca, rzeczywiście wielokrotnie interweniował w sprawie toalet w PKP, w mediach. Po jego ostatnich telefonach sprawą zainteresowała się TVP, o nieszczęsnej toalecie pisała również nasza gazeta.
Komentarz Krzysztofa Dyzerta wyraźnie zirytował burmistrza Piotra Michalaka. – Myślałem, że pan radny Dyzert nie jest mnie wstanie bardziej zaskoczyć po tym, co wcześniej mówił, ale jednak może – podkreślił. – Jestem oczywiście zdumiony, myślałem, że to jest na początku, kiedy pan przywoływał z imienia i nazwiska te osobę, która to załatwiła, deprecjonując działania, które my podjęliśmy. To jest żałosny komentarz, do którego każdy ma prawo, szkoda tylko, że radny publicznie na sesji takie głupoty wygaduje – dodał.
(mal)


















