
27 stycznia 1945 r. to ważna data w historii Szamotuł, tego dnia miało miejsce wyzwolenie naszego miasta i odzyskanie wolności spod okupacji niemieckiej podczas II wojny światowej.
W drugiej połowie stycznia 1945 r. front wschodni dotarł do granic Wielkopolski. Przez Szamotuły przechodziły kolumny uciekinierów złożone z niemieckiej ludności cywilnej. Dniem i nocą przejeżdżały wozy z Niemcami z Murowanej Gośliny i Rogoźna.
Rozkaz o ewakuacji władz i niemieckich mieszkańców Szamotuł został wydany 19. stycznia 1945 r. o godz. 17.00. Po północy, po wstępnych przygotowaniach i naradach, konwój ruszył w drogę. Do ewakuacji Niemców i ich dobytku zmuszeni zostali Polacy – woźnice i kierowcy. W nocy z 20. na 21. stycznia wyjechał z miasta Kreisleiter. W Szamotułach, które zgodnie z niemieckimi planami ewakuacyjnymi miało przyjmować niemieckich uchodźców z Kutna i Gniezna, nie było już żadnej cywilnej władzy administracyjnej. Pozostała jedynie policja i funkcjonariusze gestapo, do których dołączyli funkcjonariusze tajnej policji z innych ewakuowanych powiatów. Wieczorem, 20. stycznia, uciekła z Szamotuł miejscowa żandarmeria.
W nocy z 24. na 25. stycznia 1945 r. na ulicach miasta żołnierze niemieccy – niedobitki z różnych oddziałów, ustawili kilkanaście czołgów i wozów pancernych, przygotowując się do obrony miasta. Natarcia oczekiwano od strony Obornik. 26. stycznia, około godz. 17.30, na ulicę Lipową i Nowowiejskiego wkroczyły pierwsze czujki Armii Czerwonej. Tymczasem przez Rynek usiłowały przedostać się dwa czołgi niemieckie, a za nimi kilkunastoosobowa grupa Niemców. Po krótkiej strzelaninie, w której zginęło około osiemnastu Niemców, miasto było wolne od okupanta.
W miniony wtorek 27, dla uczczenia 81. rocznicy wyzwolenia Szamotuł spod niemieckiej okupacji, starosta Beata Hanyżak, burmistrz Piotr Michalak, prezes Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych Włodzimierz Masłowski w asyście strażników miejskich, oddali hołd poległym bohaterom składając kwiaty w miejscach pamięci w Szamotułach, Otorowie i Brodziszewie. Ten gest pamięci jest wyrazem wdzięczności i szacunku wobec tych, którzy poświęcili życie, abyśmy dziś mogli żyć w wolnej Polsce.
(Tekst zamieszczony we wczorajszej Szamotulskiej)




















