
Półtora miliona złotych gmina Szamotuły przeznaczy w tym roku na pokrycie kosztów gospodarowania odpadami komunalnymi. – Środki pozyskane z opłat za gospodarowanie odpadami są niewystarczające na pokrycie kosztów funkcjonowania systemu gospodarowania tymi odpadami – wyjaśnia wiceburmistrz Krzysztof Wolny. – Mówimy dzisiaj o kwocie półtora miliona, a rok temu dopłata gminy była jeszcze raz tak duża – przypomina.

– Czy my wiemy, za co mamy płacić? – zastanawia się radna Joanna Gzyl. – W lipcu zadałam prezesowi ZGK pytanie dotyczące kosztów gospodarowania odpadami w rozbiciu na poszczególne frakcje. Prezes odpowiedział, że nie jest możliwe przedstawienie kosztów w rozbiciu na poszczególne frakcje. Mamy podjąć uchwałę w sprawie dopłaty na 2026 rok, nie znając struktury tych kosztów. Nie wiemy, czy adekwatnie płacimy do rzeczywistych kosztów z podziałem na frakcje i to na pewno jest sygnał ostrzegawczy, bo nic nie mamy, żeby to sprawdzić – zwracała uwagę podczas obrad rady miejskiej.
– Kolejnym tematem jest brak monitoringu na śmieciarkach, na których powinny być umieszczone – podkreśla radny Dawid Pius. – No i najważniejszy temat, to nie dofinansowanie, tylko szukanie oszczędności, na przykład poprzez redukcję zbędnych etatów, bo od tego trzeba zacząć oszczędności, a nie od dokładania do spółki – dodaje.
Tymczasem burmistrz Piotr Michalak przekonuje, że koszty ponoszone przez „komunalkę” na gospodarowanie odpadami maleją w stosunku do tego, co było kiedyś. – Myślę, że to jest bardzo dobry sygnał. Wiadomo, że moglibyśmy szukać tych pieniędzy w kieszeniach podatników, ale tego nie chcemy. Trzymamy się stawki, którą ustaliliśmy. Rzucanie haseł odnośnie zatrudnienia też niewiele tutaj zmieni – argumentuje.
Artykuł zamieszczony w ostatnim numerze TGSz.



















