
W czwartek 11 grudnia o godz. 20.00 do dyżurnego Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach wpłynęło zgłoszenie o pożarze baterii od ładowania samochodu osobowego, do którego doszło w pomieszczeniu garażowym oraz widocznym zadymieniu wewnątrz budynku. Istniało realne zagrożenie, że ogień przeniesie się na resztę budynku mieszkalnego. Zdarzenie miało miejsce na ul. Topazowej w Kiączynie (gm. Kaźmierz).
– Na miejsce natychmiast zadysponowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szamotułach, a także strażaków ochotników z OSP Kaźmierz, OSP Chlewiska, OSP Bytyń i OSP Szamotuły. Do działań skierowano również policję – informuje Łukasz Kawka z szamotulskiej straży pożarnej. – Po dojeździe na miejsce zdarzenia strażacy zastali pożar w garażu, wewnątrz znajdował się samochód osobowy marki Toyota Yaris oraz silne zadymienie w budynku mieszkalnym. Mieszkańcy opuścili budynek przed przybyciem służb i znajdowali się na zewnątrz. W trakcie prowadzonych działań dowódca akcji ratowniczej poinformował dyżurnego, że starszy mężczyzna źle się poczuł i poprosił o przysłanie zespołu ratownictwa medycznego – dodaje.
Po oświetleniu terenu działań, strażacy wycięli otwór w bramie garażowej, wydobyli pojazd na zewnątrz, następnie podali dwa prądy gaśnicze w natarciu na palące się wyposażenie w garażu, jeden prąd gaśniczy w celu ugaszenia i chłodzenia pojazdu, jeden prąd gaśniczy w obronie na budynek mieszkalny, udzielili pierwszej pomocy osobie poszkodowanej, przewietrzyli i oddymili budynek mieszkalny.
Poszkodowany 73-letni mężczyzna po przebadaniu przez ratowników medycznych został przewieziony do szpitala w Szamotułach.
(mal), PSP



















