
Zdjęcia pod tekstem
Kto w przedświątecznym zabieganiu chciał poczuć choć odrobinę magii świąt, powinien był pojawić się w czwartkowy wieczór w szamotulskiej szkole muzycznej na corocznym koncercie świątecznym. – Myślę, że to muzyczne wydarzenie jeszcze bardziej was nastroi na te zbliżające się piękne chwile rodzinne – mówiła Dominika Pacyna, brawurowo prowadząca koncert.
Publiczność usłyszała znane i mniej znane kolędy, ale nie tylko. Mogła się też dowiedzieć, jak należy zachowywać się w trakcie koncertu. „Powinniśmy ładnie się ubrać”, „Trzeba być cicho”, „Nie wstawać i nie gadać”, „Nie jeść”, „Nie wchodzić na scenę i nie wariować”, „Nie grać na telefonie” – odpowiadały przed sceną dzieci na pytanie Dominiki Pacyny.
A na scenie klasa II pod kierunkiem Karoliny Bery wykonała hawajską piosenkę świąteczną Mele Kalikimaka. Klasa I zaśpiewała „Skrzypi wóz” i był to sceniczny debiut pierwszaków. Interesujące widowisko przygotował chór szkolny Urszuli Grzędy wspólnie z klasą III (Karolina Bera). Był śpiew i coś w rodzaju tańca ze światłami. Zespół smyczkowy Anny Niworowskiej zagrał klasyczne kolędy „Gdy się Chrystus rodzi” i „Anioł pasterzom mówił”, a klasa gitary Patrycji Błoch „Pada śnieg”.
W programie pojawiły się jeszcze trio fletowe Joanny Deki z „Białymi świętami” oraz utworzony w tym roku zespół instrumentalny Marka Kaczora z kolędą „Mędrcy świata”. Prawdziwą furorę zrobił zespół, a właściwie orkiestra prawie symfoniczna, Łukasza Manteja z „Mizerną cichą”.
– Przepięknie zaprezentowali się nasi uczniowie, gratuluję wszystkim muzykom, chórzystom, nauczycielom, pomocnikom – podsumowała bardzo świąteczny koncert Dominika Pacyna.
(mal)
Foto u góry: Klasa II zaśpiewała hawajską kolędę Mele Kalikimaka
Chór szkolny Urszuli Grzędy z zespołem Łukasza Manteja wykonał „W grudniowe noce”
Więcej zdjęć:






























