Muzyka Wacława z Szamotuł rozbrzmiała w bazylice
W niedzielę 30 listopada szamotulska bazylika była miejscem niezwykłego wydarzenia muzycznego. „Tutaj się wszystko zaczęło. Muzyka Wacława z Szamotuł”, to tytuł koncertu poświęconego twórczości jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów XVI wieku. Publiczność usłyszała kompletny, zachowany dorobek kompozytora, jednego z najwybitniejszych twórców polskiego renesansu.
Wacław z Szamotuł – postać znana i ceniona daleko poza granicami naszego kraju – tworzył muzykę, która do dziś zachwyca swoją harmonią, duchowością i niezwykłym pięknem. Jego dzieła, pełne subtelności i mistrzowskiego kunsztu, wciąż poruszają słuchaczy i stanowią ważny element polskiego dziedzictwa muzycznego. To właśnie tutaj, w Szamotułach, wszystko się zaczęło – tu kształtował się talent kompozytora, tu rodziła się jego inspiracja i miłość do muzyki.
– To Szamotuły wydały kompozytora, którego utwory jeszcze za jego życia były publikowane za granicą w antologii dzieł najwybitniejszych kompozytorów tamtego czasu, obok takich mistrzów jak Orlando di Lasso czy Giovanni Pierluigi da Palestrina. Nawiasem mówiąc, Wacław z Szamotuł nazywany był też polskim Palestriną – mówił prowadzący koncert Adam Rozlach. – Żył niespełna czterdzieści lat, tak jak nasz największy po nim kompozytor, Fryderyk Chopin. Słynny polski historyk i pisarz polityczny epoki baroku Szymon Starowolski pisał o Wacławie, że gdyby losy pozwoliły mu żyć dłużej, nie musielibyśmy Włochom zazdrościć Palestriny – podkreślał.
Twórczość naszego mistrza można podzielić na dwa nurty: pieśni i psalmy do tekstów polskich Andrzeja Trzecieskiego, Jakuba z Iłży czy psalmów w tłumaczeniu Mikołaja Reja oraz łacińskie motety, w których osiągnął mistrzostwo i które uzyskały sławę daleko poza granicami Rzeczypospolitej. Do tego pierwszego nurtu należy najbardziej chyba znana pieśń Już się zmierzcha (Modlitwa, kiedy dziatki spać idą), a która to pieśń wciąż jest wykonywana i wciąż jednakowo szamotulan zachwyca.
Nie wszystko wiemy o życiu Wacława z Szamotuł, nie znamy całej jego doniosłej twórczości, gdyż niewiele z niej się zachowało, do tego rzadko w oryginale. Tego wieczoru mogliśmy posłuchać wszystkich zachowanych utworów.
Wystąpili: Zespół Muzyki Dawnej „Anonymous” z dyrygentem Zbigniewem Kaczmarkiem, Orkiestra Kameralna Szamotulskiego Towarzystwa Muzycznego pod batutą Macieja Bolewskiego oraz organista Michał Dąbrowski.
Foto u góry: Niedzielnym koncertem muzycy z szamotulskiej orkiestry kameralnej uczcili 500-lecie urodzin Wacława
Artykuł zamieszczony w dzisiejszym numerze gazety papierowej




















