
Zgłoszenie o alarmie z monitoringu pożarowego znajdującego się na terenie hotelu Olympic we Wronkach, które informowało o zadymieniu w budynku hotelu w pobliżu windy, postawiło na nogi nie tylko wronieckich strażaków. Zdarzenie miało miejsce w piątek 21 listopada o godz. 16.00.
– Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano dwa zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Szamotułach, a także strażaków ochotników z OSP Amica, OSP Wronki, OSP Chojno oraz OSP Ostroróg. Do działań skierowano również oficera operacyjnego w dyspozycji komendanta powiatowego – informuje Łukasz Kawka z zespołu prasowego Państwowej Straży Pożarnej w Szamotułach. – Po dojeździe na miejsce zdarzenia strażacy zastali zadymienie w pomieszczeniu maszynowni windy na parterze budynku hotelowego oraz na drugim piętrze budynku. 22 osoby opuściły budynek przed przybyciem straży i znajdowały się na zewnątrz.
Jak wyjaśnia Łukasz Kawka, działania służb polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, wprowadzeniu strażaków do budynku zabezpieczonych w aparaty powietrzne w celu lokalizacji źródła zadymienia oraz przewietrzeniu i oddymieniu budynku. Po zakończeniu działań strażacy sprawdzili pomieszczenia hotelu detektorem wielogazowym, zagrożenia nie wykryli.
W działaniach ratowniczych brało udział 8 zastępów (36 ratowników) straży pożarnej.




















