– Już pięć lat minęło od czasu, kiedy ulica Wiosny Ludów miała być remontowana i nic się nie dzieje. Mieliśmy fundusze, milion złotych na ten remont, ale zostały odesłane do Poznania – żali się mieszkanka ulicy Wiosny Ludów w Szamotułach. Kobieta pojawiła się na poniedziałkowym posiedzeniu gminnej komisji komunalnej z pytaniem – co dalej?
– Na naszej ulicy potrzebna jest przede wszystkim nowa kanalizacja, stara się zapycha, smród jest niesamowity. Do tego korzenie lip rosnących po obu stronach jezdni wypychają asfalt, chodniki, córka sobie nawet przebiła oponę. Korzenie wybijają wszystko – narzeka mieszkanka. – To jest stara ulica, poklejona, dziurawa, kiedyś były tu kocie łby z cmentarza żydowskiego. I tak od pięćdziesięciu lat.
– Wiosny Ludów miała być remontowana w poprzedniej kadencji, były nawet na to pieniądze, ale były protesty mieszkańców w obronie drzew. Gmina otrzymała dofinansowanie, które musiała oddać, bo mieszkańcy zadecydowali, że nie chcą remontu – przypomina burmistrz Piotr Michalak.
Przewodniczący komisji komunalnej Marek Kasprzyk zapowiedział, że temat stanu technicznego ulicy Wiosny Ludów będzie tematem najbliższych obrad radnych.
(mal)



















