
Dzieciaki z Baborowa świątecznie podziękowały babciom i dziadkom
„Święta u babci i dziadka” – pod tym hasłem odbyło się tradycyjnie już w gościnnym szamotulskim kinie Halszka świąteczne przedstawienie, które z okazji zbilżających się dni babci i dziadka dla swoich babć i dziadków przygotowali uczniowie baborowskiej szkoły podstawowej.
Przy przygotowanym na scenie świątecznym stole czekali na scenie Basia Galus i Wojtek Andrzejewski, czyli Babcia i Dziadek, którzy sprawnie przeprowadzili występy kolegów i koleżanek, czyli sporej gromady wnucząt. Były tam między innymi popisy szkolnego klubu tańca w strojach elfów i elfinek, a do jednego z tańców dołączyła również sama Babcia. Potem był wspaniale wykonany taniec z szarfami i w końcu piękna i nastrojowa pastorałka błyszczących aniołków z zapalonymi świecami. Świece były na szczęście elektryczne, bo w następnym, nieco bardziej żywiołowym tańcu, jednej elfince świeczka wypadła z rączek i poszybowała w publiczność. Nawet nie zgasła.
„Buziak dla babci, dla dziadka cukierek, bo to są moi najlepsi przyjaciele” – podsumowały dzieci w ostatniej piosence, wyliczającej wiele trudnych sytuacji życiowych, w których można liczyć na babcię i dziadka: „nawet skarpetki mi zaceruje”, czy „rower naprawi, ze mną się bawi, a każdy żart mój go zawsze rozbawi”.
Wszystkim zebranym podziękowała również dyrektor szkoły, Justyna Białasik, która przypomniała, że to właśnie od babci i dziadka dzieci otrzymują to, co dla nich najważniejsze: – To oni dają nam bezwarunkową miłość, dobroć, cierpliwość, poczucie humoru, komfort i lekcję życia. Dlaczego tak się dzieje? Bo babcia i dziadek to tacy ludzie, którzy mają srebro we włosach i złote serce. Można zatem powiedzieć, że są bezcenni – mówiła.
Producent zleci klejenie toreb reklamowych i opakowań papierowych
Wszystkie zdjęcia: SP Baborowo
No i dziadkowie rzeczywiście otrzymali mnóstwo buziaków, a zamiast cukierków lizaki w kształcie serca.



























