15 49.0138 8.38624 1 1 7000 1 https://szamotulska.pl 300 true 0
theme-sticky-logo-alt

„O historii musimy pamiętać”

Brodziszewianie upamiętnili wypędzonych w 1939 roku

„In fünfzehn Minuten raus!” – usłyszeli mieszkańcy Wielkopolski w swoich domach późną jesienią i zimą 1939 roku. W ciągu 15 minut, wśród krzyków i gróźb, byli wyrzucani z mieszkań, pozostawiając na niemiecką pastwę dorobek całego życia. Tak było 20 grudnia w Brodziszewie.

W tajnym okólniku wyższego dowódcy SS i policji w Wartheland Wilhelma Koppego czytamy: „Przy ustalaniu kręgu ewakuowanych osób można się odwołać do czynników obiektywnych, takich jak wykształcenie akademickie lub wysoka pozycja zawodowa. Rozstrzygające jest jednak to, by ewakuować każdego Polaka, który z powodu swych duchowych możliwości, politycznego wpływu albo siły gospodarczej mógłby stanowić przeszkodę w forsowaniu niemczyzny w poszczególnych kręgach”.

Ów datowany na listopad 1939 roku i napisany suchym, biurokratycznym językiem dokument, stał się przyczyną tysięcy ludzkich tragedii. Dotyczył bowiem bestialskiego wypędzenia z domów, kradzieży mienia i usunięcia z Wielkopolski całych rodzin Polaków.

20 grudnia 1939 roku ten tragiczny los spotkał wieś Brodziszewo. W mroźny grudniowy poranek cała ludność została zaprowadzona pod wyrobisko żwiru znajdujące się pod lasem. Wówczas brodziszewianie nie wiedzieli, jaki będzie ich dalszy los. Na miejscu zbiórki mężczyźni zostali oddzieleni od kobiet i dzieci. Nie wiedząc, czy jeszcze przyjdzie im się zobaczyć z najbliższymi, mężczyźni pod lufami esesmańskich karabinów zostali popędzeni na stację kolejową w Szamotułach. Tam dostarczono również kobiety i dzieci. Dalej w bydlęcych wagonach zostali przewiezieni do Wronek, gdzie całymi rodzinami zostali osadzeni w więzieniu.

Stowarzyszenie Pamięci Ofiar Pacyfikacji Brodziszewa w niedzielę 15 grudnia, w 85 rocznicę tragicznych wydarzeń, przygotowało Pierwszy Brodziszewski Rajd Pamięci, którego uczestnicy przeszli historyczną trasą wysiedlenia, by oddać hołd bohaterom tamtych dramatycznych chwil. W marszu brało udział ponad stu uczestników, głównie uczniów Szkoły Podstawowej w Brodziszewie. Należy przyznać, że dzieci bardzo dobrze poradziły sobie z trudami wyprawy. W towarzystwie rodziców i swoich nauczycieli nadspodziewanie sprawnie pokonali trasę rajdu. Tych najmłodszych wspomagali druhowie Ochotniczej Straży Pożarnej z Brodziszewa, którzy również wraz ze Strażą Miejską zadbali o bezpieczeństwo maszerujących. Na zmęczonych drogą uczestników rajdu czekała grochówka i dobre ciasto.

Na koniec uhonorowano wszystkich pamiątkowym medalem, a następnie złożono kwiaty pod pomnikiem upamiętniającym poległych podczas II wojny światowej mieszkańców Brodziszewa.

Podczas uroczystości tragiczne chwile dnia 20 grudnia 1939 roku przypomniał prezes OSP Brodziszewo druh Marek Kaczmarek. – Myślę, że dzisiaj najważniejsze jest dla nas, abyśmy pamiętali o tamtych wydarzeniach – podkreślał.

Głos zabrali również burmistrz Szamotuł Piotr Michalak, wicestarosta Przemysław Nowak, prezes Stowarzyszenia Pamięci Ofiar Pacyfikacji Brodziszewa Dorota Kaczmarek i sołtys wsi Brodziszewo Marian Juś.

Dzięki temu, że pamiętacie, że mówicie o tych wydarzeniach z 1939 roku na co dzień, to ta pamięć przechodzi z pokolenia na pokolenie. To jest bardzo ważne – mówił burmistrz Michalak. – Ale z tej smutnej historii waszych przodków potraficie wyciągnąć coś dobrego, potraficie się wokół tych tragicznych wydarzeń skupić, jako społeczność, jako środowisko związane ze szkołą, jako cała wieś i przede wszystkim potraficie być razem. Gratuluję wam.

– Myślę, że historia wysiedlenia Brodziszewa mogłaby być kanwą scenariusza fantastycznego filmu, bardzo ciekawego, pokazującego dramatyzm tamtych wydarzeń – stwierdził wicestarosta Nowak. – O historii musimy pamiętać, ale trzeba z żywymi naprzód iść. Pamiętajcie o swoich dziadkach, babciach, o tych, którzy tu mieszkali – zachęcał młodzież. I dodał: – Ale życie jest dla was, cieszcie się tym, co teraz macie.

Gratulacje dla wszystkich maszerujących. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w organizację rajdu. Myślę, że za rok spotkamy się znowu, aby uczcić pamięć o wydarzeniach z roku 1939 – podsumowuje niedzielne wydarzenie Dorota Kaczmarek, prezes Stowarzyszenia Pamięci Ofiar Pacyfikacji Brodziszewa. 

 (mal)

 

Foto: Zakończenie rajdu miało miejsce przy pomniku upamiętniającym poległych podczas II wojny światowej mieszkańców Brodziszewa
(fot. Sołectwo Brodziszewo)
Poprzedni
Następny